Grzybki z grupy Corallimorpharia należą do popularnych i stosunkowo odpornych mieszkańców akwarium rafowego. Wybaczają wahania parametrów i chętnie zajmują dolną strefę skały. Kłopot zaczyna się przy nazewnictwie: bywają wrzucane do jednego worka z miękkimi, a nazwy Rhodactis, Discosoma i Ricordea padają na forach zamiennie. To trzy odrębne rodzaje o różnych wymaganiach, a cała grupa nie należy ani do koralowców kamiennych, ani do ukwiałów.
Grzybki to Corallimorpharia, osobny rząd w gromadzie koralowców (Anthozoa). Nie mają szkieletu z węglanu wapnia, więc nie budują koralitów i nie zużywają wapnia ani zasadowości jak koralowce kamienne. Ciało to spłaszczony dysk ustny na krótkiej kolumnie, z mackami zredukowanymi do brodawek lub pęcherzyków. W handlu rząd reprezentują dwie rodziny: Discosomidae, do której należą Rhodactis i Discosoma, oraz Ricordeidae z jedynym rodzajem Ricordea.
Najczęstszy błąd to zaliczanie grzybków do koralowców twardych albo mylenie ich z ukwiałami. Od Scleractinia odróżnia je brak szkieletu, od Actiniaria budowa dysku. Corallimorpharia nie tworzą z błazenkami typowej naturalnej symbiozy znanej z ukwiałów, choć w akwariach błazenki czasami wybierają duże Rhodactis jako zastępcze miejsce schronienia. Takie okazy bywają sprzedawane jako „elephant ear”. Energię grzybki czerpią głównie z zooksantelli, czyli bruzdnic z rodziny Symbiodiniaceae.
|
Rząd |
Przedstawiciele w akwarium |
Szkielet wapienny |
Cecha rozpoznawcza |
|
Corallimorpharia |
Rhodactis, Discosoma, Ricordea |
brak |
płaski dysk, macki zredukowane |
|
Actiniaria |
Entacmaea, Heteractis |
brak |
długie macki, stopa, symbioza z błazenkami |
|
Scleractinia |
Euphyllia, Acropora |
jest |
koralit, szkielet CaCO3 |
|
Zoantharia |
Zoanthus, Palythoa |
brak |
polipy połączone stolonem w kolonię |
Osobnego zdania wymagają Zoanthidy: Zoanthus należy do rzędu Zoantharia, czyli innej gałęzi niż grzybki. Kolonie Zoanthus i grzybki dobrze uzupełniają się w dolnej strefie skały, ale ich wymagania omawiamy osobno.
Wiele Discosoma i Rhodactis dobrze funkcjonuje przy niskim lub umiarkowanym natężeniu światła. Konkretna tolerancja zależy jednak od gatunku, morphu i wcześniejszych warunków, dlatego ważniejsza jest stopniowa aklimatyzacja niż trzymanie się jednej wartości PAR. Przepływ ma być niski do średniego i najlepiej pośredni, odbity od szyby lub skały; strumień prosto z pompy zwija dysk i sprzyja odrywaniu się grzybka.
Grzybki dobrze tolerują mierzalne stężenia azotanów i fosforanów; zdecydowanie nie ma potrzeby prowadzenia ich w wodzie wyzerowanej z biogenów. W zbiornikach prowadzonych bardzo ubogo reakcja bywa odwrotna od oczekiwanej: dyski bledną, kurczą się i przestają przyrastać.
Zanim wstawisz pierwszą szczepkę, sprawdź trzy rzeczy:
Światło zmierzone na wysokości docelowego stanowiska, a nie odczytane z ustawień lampy.
Kierunek strumienia z pomp. Grzybek w bezpośrednim przepływie zwija się w rurkę i często nie otwiera się w pełni przez cały fotoperiod.
Sąsiedztwo. Grzybki nie mają długich macek parzydełkowych, ale rozrastają się i potrafią przykryć niżej osadzoną Euphyllię.
Aklimatyzacja to przenoszenie okazu etapami i obserwowanie reakcji, a nie dojście do zadanej liczby. Nowy grzybek stawiamy nisko, w cieniu skały, i patrzymy na dysk po każdej zmianie miejsca. Za mocne stanowisko zdradza trwałe kurczenie dysku, marszczenie brzegu, blaknięcie barwy i wydzielanie śluzu; niedobór światła daje objawy odwrotne, bo dysk rozciąga się, cienieje i ciemnieje. Dopóki okaz otwiera się codziennie w tej samej fazie fotoperiodu i trzyma barwę, stanowisko jest trafione.
Traktowanie całej grupy jednakowo to skrót, który kosztuje zwykle Ricordeę. Rodzaje dzieli wrażliwość na zmiany, apetyt i tempo rozrostu, choć parametry wody mają wspólne.
|
Rodzaj |
Wymagania świetlne |
Pokarm stały |
Uwagi hodowlane |
|
Discosoma |
niskie do umiarkowanych |
sporadycznie |
gładki dysk, zwykle najłatwiejszy w prowadzeniu |
|
Rhodactis |
niskie do umiarkowanych, zależnie od gatunku |
tak, część gatunków |
większe dyski, chętnie łapie mysis i pellet |
|
Ricordea |
niskie do umiarkowanych, źle znosi gwałtowne zmiany |
rzadko |
wybarwienie zależy od udziału niebieskiego w spektrum |
Discosoma to rodzaj startowy: toleruje przygaszone stanowisko, a tempo podziałów w dojrzałym zbiorniku potrafi zaskoczyć. Rhodactis, w tym popularne R. inchoata i R. indosinensis, mają wyraźne brodawki na dysku i realny aparat chwytny. Okazjonalne podanie mysis albo pelletu przy wyłączonych pompach bywa u nich widoczne w tempie wzrostu i kolorze. Fluorescencja pęcherzykowatych macek Ricordea ujawnia się przy sporym udziale niebieskiego i fioletu w spektrum, a nie po samym podbiciu mocy lampy. Z tego powodu dostępne u nas grzybki koralowe opisujemy z podziałem na rodzaje.
Rodzaj Ricordea liczy tylko dwa gatunki i pochodzą one z przeciwnych stron globu. Ricordea yuma (Carlgren, 1900) zasiedla płytkie płaszczyzny rafowe Indo-Pacyfiku i ma dysk gęsto pokryty dużymi pęcherzykami, często z uniesionym otworem gębowym. Ricordea florida (Duchassaing & Michelotti, 1860) pochodzi z zachodniego Atlantyku: z Karaibów, Zatoki Meksykańskiej i wód Florydy. Jej dysk jest płaski, pęcherzyki drobniejsze i ułożone równomierniej, a kolonie rosną zbitymi skupiskami.
W handlu obie nazwy bywają używane luźno. Opis „Caribbean Ricordea” przy okazie yuma jest błędny, bo ten gatunek nie występuje na Karaibach. Różnica nie jest wyłącznie nomenklaturowa: R. yuma bywa bardziej wrażliwa na gwałtowne zmiany światła i parametrów niż R. florida. Oba gatunki należy aklimatyzować stopniowo, bez zakładania, że Yuma wymaga automatycznie wyższego PAR. Kupując okaz z błędnym opisem, pytaj o pochodzenie partii, nie o nazwę handlową.
Bezpłciowo i chętnie. Podstawowy mechanizm to podział (fission): na dysku pojawia się drugi otwór gębowy, dysk wydłuża się i przewęża, aż rozdziela się na dwa osobniki. Drugi to pedal laceration, czyli pozostawianie strzępów tkanki stopy podczas przemieszczania się; każdy taki fragment może z czasem wykształcić własny dysk. Skutek obu dróg jest ten sam: z jednej szczepki robi się grupa osobników na sąsiednich kamieniach. Tempa nie da się założyć z góry, bo zależy od gatunku, karmienia i warunków.
Grzybki nie trzymają się skały na stałe. Kolumna kurczy się i rozluźnia, dzięki czemu okazy mogą stopniowo zmieniać położenie i przesuwać się w stronę stanowiska o odpowiadającym im świetle i przepływie. Bywa to mylone z chorobą, gdy okaz znika z frag racka.
Grzybek kupiony na plugu ceramicznym nie jest z nim zrośnięty tak jak przyklejona Acropora. Jeśli warunki mu nie odpowiadają, oderwie się i osiądzie gdzie indziej, czasem w sumpie za przelewem. Przyklejanie kroplą cyjanoakrylu zwykle nie działa, bo tkanka nie utrzyma się na kleju.
Skuteczniejsze jest ograniczenie mu możliwości ucieczki. Zbłąkany okaz umieszczamy z kamykiem w pojemniku z siatką albo w koszyku na szczepki, w strefie o niższym przepływie. Przyczepia się do podłoża po kilku dniach lub dłużej, zależnie od gatunku i warunków, i dopiero wtedy przenosimy go docelowo wraz z kamykiem. Jeśli ucieka ponownie, sprawdź światło i strumień pomp: wędrówka jest sygnałem, a nie kaprysem.
Zbiornik po cyklu azotowym, z KH na poziomie 7-9 dKH i wykrywalnymi azotanami, jest gotowy na grzybki wcześniej niż na większość koralowców. Grzybki do akwarium morskiego dobieraj etapami: zaczynaj od Discosoma i prostszych Rhodactis, a Ricordeę dokładaj wtedy, gdy oświetlenie i przepływ przestaną się zmieniać.
Przy układaniu obsady trzymaj się trzech zasad:
Rozmieszczenie powinno wynikać z realnego PAR, przepływu i wzajemnej agresji koralowców, a nie wyłącznie z wysokości w akwarium.
Zostaw wolną powierzchnię wokół szczepki. Grzybki zajmują teren wokół pierwotnego osobnika, a stłoczenie z LPS o wysuwanych mackach kończy się zwykle przegraną grzybka.
Pozostałe koralowce miękkie z naszej oferty, jak Sarcophyton, trzymaj w oddaleniu: prowadzą wojnę chemiczną i przy słabym odpieniaczu hamują wzrost sąsiadów.
Grzybki bywają też dobrym wskaźnikiem stanu zbiornika. Gdy dyski przestają otwierać się w pełni albo blakną mimo niezmienionych ustawień lampy, w wodzie zmieniło się coś, czego test na NO3 nie pokazuje. Traktuj je jak czujnik, a nie tylko jak wypełniacz dolnej półki.