Zoanthusy mogą bardzo dobrze rosnąć w akwarium bez regularnego karmienia każdego polipa. Nie oznacza to jednak, że korzystają wyłącznie ze światła.
Ich sposób odżywiania jest bardziej złożony.
Większość popularnych Zoanthusów hodowanych w akwariach posiada symbiotyczne mikroorganizmy fotosyntetyzujące – Symbiodiniaceae, tradycyjnie nazywane zooksantellami. Produkty fotosyntezy stanowią ważne źródło energii dla koralowca.
Jednocześnie Zoanthusy mogą wykorzystywać składniki znajdujące się w wodzie oraz przechwytywać niewielkie cząstki pokarmu.
Nie.
W prawidłowo prowadzonym akwarium rafowym wiele kolonii Zoanthus rozwija się znakomicie bez karmienia każdego polipa pipetą.
Podczas karmienia ryb do wody trafiają drobne cząstki pokarmu oraz rozpuszczona materia organiczna. Część z nich może zostać wykorzystana przez koralowce.
Dlatego w akwarium z rybami Zoanthusy często otrzymują dodatkowe pożywienie nawet wtedy, gdy właściciel nigdy nie karmi ich bezpośrednio.
W przypadku części odmian – szczególnie większych Palythoa – delikatne dokarmianie może poprawiać tempo wzrostu.
Nie warto jednak kierować się zasadą „im więcej pokarmu, tym lepiej”.
Nadmiar pokarmu, którego polipy nie są w stanie wykorzystać, trafia do systemu i zwiększa obciążenie biologiczne akwarium. Może to prowadzić do wzrostu stężenia związków azotu i fosforu oraz odkładania detrytusu.
Karmienie powinno być więc dopasowane do możliwości całego systemu filtracyjnego.
Najlepiej sprawdzają się niewielkie pokarmy, które koralowiec jest w stanie rzeczywiście przechwycić.
W zależności od wielkości polipów mogą to być bardzo drobne pokarmy planktonowe oraz rozdrobnione pokarmy dla koralowców i ryb.
Duże granulki nie mają większego sensu w przypadku niewielkich odmian Zoanthus.
Palythoa posiadające znacznie większe polipy zwykle wykazują bardziej widoczną reakcję na karmienie niż małe Zoanthusy.
Pokarm można podawać w niewielkiej ilości w okolice kolonii za pomocą pipety.
Nie należy silnym strumieniem uderzać bezpośrednio w polipy. Chodzi o to, żeby cząstki znalazły się w ich zasięgu i mogły zostać przechwycone.
Na czas karmienia można na krótko zmniejszyć przepływ, aby pokarm nie został natychmiast wyrzucony do komina lub odpieniacza.
Nie ma jednak potrzeby zatrzymywania obiegu akwarium na długi czas. Po kilkunastu–kilkudziesięciu minutach normalną cyrkulację i filtrację należy przywrócić.
W większości zbiorników wystarczy okazjonalne karmienie.
Raz lub dwa razy w tygodniu może być dobrym punktem wyjścia dla osoby, która chce sprawdzić reakcję kolonii. Jeżeli akwarium jest intensywnie karmione z powodu dużej liczby ryb, dodatkowe dokarmianie Zoanthusów może być całkowicie zbędne.
Najważniejsza jest obserwacja.
Jeżeli pokarm pozostaje na skałach, trafia w dużych ilościach do filtracji albo powoduje wyraźny wzrost NO3 i PO4, należy zmniejszyć jego ilość.
To popularne uproszczenie.
Zoanthusy nie potrzebują zaniedbanego akwarium ani bardzo wysokiego poziomu związków odżywczych.
Z drugiej strony nie zawsze najlepiej zachowują się w ekstremalnie wyjałowionym systemie pozbawionym dostępnych składników odżywczych.
Znacznie ważniejsza od dążenia do wartości zerowych jest stabilność parametrów i równowaga biologiczna akwarium.
NO3 i PO4 są naturalnymi elementami funkcjonującego systemu rafowego. Nie należy automatycznie traktować każdej wykrywalnej ilości fosforanów jako problemu wymagającego natychmiastowego zastosowania absorbentu.
Jeżeli Zoanthusy nie rosną lub pozostają zamknięte, samo zwiększenie karmienia zwykle nie rozwiązuje problemu.
Najpierw warto sprawdzić:
Dopiero gdy podstawowe warunki są prawidłowe, warto eksperymentować z dodatkowym karmieniem.
W dobrze prowadzonym akwarium światło, dostępne składniki pokarmowe i regularne karmienie całego ekosystemu zazwyczaj dostarczają Zoanthusom wszystkiego, czego potrzebują do prawidłowego wzrostu.